Na szczycie o wysokości 918 metrów stoi nowa, drewniana wieża widokowa z widokiem na Beskidy i Jesioniki. Można zobaczyć stąd szczyty Łysa Góra, Kněhyně, grzbiet Ondřejníka i kapliczkę na wzniesieniu Radhošť. Pod szczytem można się posilić w stylowym schronisku górskim z 1935 roku, z którego roztaczają się widoki na Top ways to experience nearby attractions. Wroclaw to Project Riese and Ksiaz Castle Private Tour. 1. Attractions & Museums. from. $139.61. per adult (price varies by group size) Wroclaw To Ksiaz Castle and Church of Peace in Swidnica - half day tour. 5. Punkt widokowy na Górze Guzowatej przy zbiorniku wodnym w miejscowości Radków. Okolice Kłodzka eksplorujemy dość intensywnie, ponieważ często jeździmy do rodziny do Dusznik-Zdrój i jest to nasz główny punkt wypadowy. Co zaskakujące, po takim czasie Kotlina Kłodzka potrafi nas jeszcze zaskoczyć bardzo atrakcyjnymi miejscami File: Widok z wieży na Gorcu, 20220313 1030 4421.jpg. From Wikimedia Commons, the free media repository. Jump to navigation Jump to search. File; File history; Wieża widokowa na Magurkach. Zdjęcia trasy robiłem w drodze powrotnej, ponieważ w górę maszerowaliśmy po ciemku. Także przechodzimy teraz do najważniejszej części, czyli wschodu słońca z wieży widokowej. Nie był on oszałamiający, bo chmury przykryły 95 procent nieba. Najważniejsze jednak, że ten pas nad górami był Podívejte se na aktuální počasí a počasí na zítra pro místo Wieża widokowa na Gorcu. Dnešní maximum 19°, minimum 13°, zítřejší maximum 24°, minimum 13°. File: Widok z wieży na Gorcu, 20220313 1025 4409.jpg. From Wikimedia Commons, the free media repository. Jump to navigation Jump to search. File; File history; Wieża Widokowa Krynica Zdrój Otwarcie - Niezwykła atrakcja na Warmii i Mazurach! W Kurzętniku / Wieża widokowa krynica zdrój otwarcie.. Check spelling or type a new query. Wieża widokowa krynica zdrój otwarcie. Maybe you would like to learn more about one of these? We did not find results for: Check spelling or type a new query. Wieża widokowa na Górze Trójgarb is a scenic viewpoint in Dolnośląskie. Wieża widokowa na Górze Trójgarb is situated nearby to the nature reserve Obszar chronionego krajobrazu Masyw Trójgarbu and the wayside shrine Kapliczka św. Wieża widokowa na Szpilówce w Iwkowej została wybudowana w maju 2019 roku na najwyższym szczycie Pasma Szpilówki. To także najwyższy szczyt na Pogórzu Wiśnickim sięgający nieba na wysokość 516 metrów. Jest on w całości zalesiony, więc wieża jest tu jedyną opcją na widoki. vdAZJFE. Gorc i baza namiotowa Gorc z Lubomierza-Rzeki Za nami pierwsze bazowanie na bazie namiotowej Gorc ! Dla nas to było niesamowite wydarzenie, a to dlatego, że jeszcze kilka tygodni temu nie zdawaliśmy sobie sprawy z istnienia takich miejsc, nie mieliśmy nawet namiotu, a nasze namiotowe doświadczenie było równe zeru. Od tamtej pory wiele się jednak zmieniło, po pierwsze mamy już swój własny namiot, po drugie wiemy gdzie znajdują się wszystkie bazy namiotowe w bliższej i dalszej okolicy, po trzecie przeżyliśmy pierwszą noc pod namiotami i bardzo nam się podobało, a po czwarte i chyba najważniejsze, świat stanął przed nami otworem, teraz naprawdę wiemy, że możemy znaleźć się wszędzie gdzie tylko chcemy. Baza namiotowa Gorc o świcie Lubomierz-Rzeki (szlak niebieski)- Nowa Polana- Polana Świnkówka- Gorc Kamienicki- Gorc (szlak zielony)- Baza Namiotowa Gorc- Gorc- Polana Świnkówka- Nowa Polana- Lubomierz-Rzeki By zdobyć bazę namiotową Gorc musieliśmy najpierw do niej dotrzeć. Zdecydowaliśmy się na niebieski szlak, który swój początek miał w Lubomierzu, a wyruszyliśmy na niego w towarzystwie Ścieżki Kowali. Na pierwszy rzut oka wybrana przez nas trasa nie była ani szczególnie wymagająca, ani też zbyt długa. Jednak gdy na plecy zarzuciliśmy 70-litrowe plecaki, wypchane po brzegi potrzebnymi i mniej potrzebnymi rzeczami, naprawdę poczuliśmy, że żyjemy ;-) Pierwszy odcinek, z którym przyszło nam się zmierzyć, poprowadził nas przez las, zaniedbaną i mocno zabłoconą ścieżką. Szlak był tak uciążliwy, że jesteśmy pełni podziwu dla samych siebie, że nie zawróciliśmy. Gdy wreszcie wydostaliśmy się z tej błotnej pułapki znaleźliśmy się na szutrowej drodze, którą, jak się okazało w drodze powrotnej, mogliśmy iść od samego początku, aż do Nowej Polany. Będąc na Nowej Polanie, przed wyruszeniem w dalszą drogę, warto rozejrzeć się za niebieskimi oznaczeniami, gdyż szlakowskaz ukrył się w krzakach, przez co łatwo można zboczyć z trasy. Kolejnym charakterystycznym punktem, podczas naszej wędrówki, była Polana Świnkówka, z której roztacza się malowniczy widok na Tatry, dolinę Kamienickiego Potoku oraz Gorce. Miejsce to wybraliśmy na pierwszy, dłuższy postój. Na polanie Świnkówka Następnie dotarliśmy na malowniczą Polanę Gorc Kamienicki, skąd było już całkiem blisko na szczyt Gorca oraz jego wieżę widokową. Nim jednak tam dotarliśmy nie mogliśmy przejść obojętnie obok jagodowych krzaków, których w tym miejscu było bardzo dużo i które aż uginały się pod ciężarem owoców. Polana Gorc Kamienicki Po zdobyciu Gorca przyszedł czas na zasłużoną nagrodę, czyli podziwianie przepięknych krajobrazów z góry. Ostatkiem sił wdrapaliśmy się po schodach na wieżę widokową i oniemieliśmy z zachwytu. I właśnie wtedy zapadła decyzja, trzeba tu wrócić o wschodzie słońca. Widoki z wieży widokowej na szczycie Gorca Od bazy namiotowej dzieliło nas zaledwie 20 minut marszu, więc przyspieszyliśmy kroku. Gdy wreszcie dotarliśmy do celu z radością zrzuciliśmy z siebie plecaki. Potem przyszła pora na uporanie się z naszym namiotem, na co nie mieliśmy zbyt wiele czasu, bo zaczęło kropić. Udało się nam go postawić w ostatnim momencie, nim rozpadało się na dobre, zdążyliśmy schować się do środka. Żeby tego było mało to później dopadła nas jeszcze burza, ale na szczęście nic nie było w stanie zepsuć nam naszych świetnych nastrojów. Nawet nie wiedzieć kiedy nastał piękny wieczór, który spędziliśmy przy ognisku, a potem pierwsza noc pod namiotem. Szczerze mówiąc byliśmy pełni obaw, nie wiedzieliśmy zupełnie co nas czeka, na szczęście noc minęła nam bardzo spokojnie, a taki sposób nocowania bardzo przypadł nam do gustu. W odcieniach zachodzącego słońca O 4:30 udałam się pół przytomna na wschód słońca. Z naszej trójki tylko ja byłam na tyle szalona, żeby zerwać się tak wcześnie ;-) Warto było jednak to zrobić, bo widoki były imponujące. Wschód słońca z wieży widokowej na szczycie Gorca Bazę namiotową opuściliśmy dopiero koło południa. Nim wyruszyliśmy w drogę powrotną, dziewczynki na pamiątkę otrzymały bazowe koszulki. Do Lubomierza wróciliśmy tym samym szlakiem, którym szliśmy dzień wcześniej. Na Polanie Gorc Kamienicki Bazowanie z dzieckiem okazało się świetnym sposobem na rodzinną przygodę. My wróciliśmy zachwyceni i na pewno jeszcze nie raz to powtórzymy. Nasza córka jeszcze przez kilka następnych dni przeżywała nasz pierwszy wypad pod namioty, więc tym bardziej było warto dźwigać ten wielki i ciężki plecak :-) Jak przygotować się do bazowania z dzieckiem? By bazowanie z dzieckiem było przyjemne trzeba przede wszystkim zadbać o komfort spania. Nikt nie lubi obudzić się zziębniętym w środku nocy, dlatego też pierwsze co zrobiliśmy to zaopatrzyliśmy się w ciepłe śpiwory. Niestety tegoroczne lato nie rozpieszcza nas ciepłymi nocami, a w górach jest jeszcze chłodniej, więc stwierdziliśmy, że śpiwory o temperaturze komfortu +3 st C będą idealne i jak się okazało mieliśmy rację. Niestety śpiwory, takie jak nasze, mają jedną, podstawową wadę, im są grubsze, tym więcej miejsca zajmują w plecaku. By jakość naszego spania była jeszcze wyższa, zabraliśmy ze sobą dmuchane poduszki, nie zajmują one zbyt wiele miejsca, a są wręcz niezastąpione. Następnie bardzo ważną kwestią jest to na czym będziemy spać, my na pierwszy raz zabraliśmy ze sobą najzwyklejsze w świecie karimaty i jak dla nas zdały one swój egzamin, bardzo dobrze izolowały nas od podłoża i mimo pewnych obaw nie było nam na nich za twardo, dodatkowym plusem jest ich lekkość. Jeśli chodzi o namiot, zdecydowaliśmy się na namiot turystyczny 3-osobowy z niewielkim przedsionkiem. W związku z tym, że musimy go nosić w plecaku musiał być w miarę lekki i nieduży. Będąc na bazie warto pomyśleć o jakiejś zabawie. My przygotowaliśmy dla dzieci zabawę w Indian, co zostało przyjęte z olbrzymią radością. Zadania od Tańczącej Chmury okazały się bardzo wciągające, a ukryty w indiańskiej wiosce skarb wywołał uśmiech dookoła głowy ;-) Kilka słów o Bazie Gorc Baza Gorc dysponuje noclegowymi w namiotach bazowych (3,4 osobowych) oraz posiada spory teren do rozbicia swojego, własnego namiotu. Od szczytu Gorca dzieli ją 20 minut marszu. W pobliżu znajduje się źródło wody pitnej określone mianem "Do picia" oraz źródełko służące "Do mycia". Na terenie bazy mieści się w pełni wyposażona kuchnia polowa z zawsze gorącym piecem i dostępem do wrzątku, polowy prysznic oraz toaleta, a w centralnym punkcie bazy stworzone zostało miejsce na ognisko. Z początkiem lipca okolice bazy przeżywały istny jagodowy wysyp, co jest dodatkowym atutem tego miejsca. Z okolic bazy rozpościera się przepiękny widok na Tatry. Bazę namiotową Gorc oceniamy bardzo wysoko i jak najbardziej polecamy ją na rodzinne biwakowanie. Cenne wskazówki: * baza namiotowa Gorc znajduje się niedaleko szczytu Gorc * na bazie znajdują się namioty bazowe, można też rozbić się swoim własnym namiotem * nocleg w namiotach bazowych trzeba zarezerwować z wyprzedzeniem * bardzo blisko bazy mieści się źródło wody pitnej * szlak z Lubomierza na Gorc nie jest trudny technicznie, trzeba jednak trochę się powspinać * na Nowej Polanie oraz Polanie Świnkówka stoją drewniane stoły, co czyni te dwa miejsca idealnymi na dłuższy odpoczynek * szlak z Lubomierza do bazy namiotowej Gorc pokonaliśmy w około 4 godzin, uwzględniając postoje * bazowanie z dzieckiem to najlepsza przygoda i to dla całej rodziny Gorc to najbardziej na wschód wysunięty szczyt Gorczańskiego Parku Narodowego. Na szczycie w 2015 roku wybudowano wieżę widokową, dzięki czemu, pomimo gęstego lasu, który znajduje się na Gorcu można podziwiać panoramę Tatr, Pienin czy Beskidu Wyspowego. Na Gorc prowadzi kilka szlaków pieszych. Poniżej przedstawiamy trasę czerwonym szlakiem z Zasadnego czyli ścieżkę „Wyrusz z nami w Gorce”. Zasadne – Wierch Młynne Wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Zasadne. Parkujemy samochód na małym parkingu dla turystów, który znajduje się tuż obok drewnianej wiaty oraz tablicy informacyjnej z cyklu ” Wyrusz z nami w Gorce”. Ruszamy w kierunku mostu na Potoku Zasadne. Przekraczamy mostek i asfaltową drogą kierujemy się pod górę. Do pokonania mamy około 500 metrów. Ten fragment szlaku, pomimo, że jest asfaltowy i wygodny, z pewnością będzie dobrą rozgrzewką przed dalszą wędrówką. Warto jednak wiedzieć, że kiedy na drodze tej panują dobre warunki, można podjechać samochodem aż do Przełęczy Wierch Młynne (750 m Na przełęczy znajduje się wydzielone miejsce na parking, toaleta toi-toi, tablica informacyjna oraz oznakowanie szlaków pieszego i rowerowego. Tym samym można skrócić sobie wędrówkę. Wierch Młynne – Wierch Lelonek Po dotarciu na Przełęcz Wierch Młynne kierujemy się w prawo i polną drogą idziemy zgodnie z oznakowaniem czerwonego szlaku. Po chwili wkraczamy do lasu, a nachylenie terenu coraz bardziej wzrasta. Kroczymy po leśnej ścieżce, powoli nabierając wysokości. Przed nami pierwsze, z dwóch bardziej stromych podejść na czerwonym szlaku. Po około 25 minutach marszu docieramy do Wierchu Lelonek (955 m Stąd przy dobrej widoczności dostrzec można już wieżę na Gorcu, Lubań oraz Mogielicę. My niestety nie widzimy tym razem nic, opady śniegu i mała widoczność zdecydowanie nie sprzyjają podziwianiu panoram. Wojna na śnieżki, to zdecydowanie obowiązkowy punkt każdej zimowej wędrówki 🙂 Wierch Lelonek – Gorc Po przejściu przez polanę na Wierchu Lelonek ponownie wkraczamy do lasu i dość szybko nabieramy wysokości. Czeka na nas drugie, strome podejście na szlaku oraz niesamowita zimowa aura, która zagościła w Gorcach na Święta Bożego Narodzenia. Opady śniegu nie ustępują, a momentami zapadamy się w nim aż po kolana 🙂 Po 40 minutach wędrówki i przecierania szlaku docieramy do rozwidlenia szlaków. Tu skręcamy w prawo zgodnie z oznaczeniem trasy oraz strzałką kierującą nas na wieżę widokową na Gorcu. Z tego miejsca mamy jeszcze 300 metrów wędrówki na szczyt. Maszerujemy czerwonym szlakiem, aż do skrzyżowania ze szlakiem niebieskim, którym dotrzeć można na Gorc z Rzek. Na skrzyżowaniu kontynuujemy wędrówkę na szczyt już niebieskim szlakiem. Po bardzo krótkiej wędrówce niebieskim szlakiem, po naszej lewej stronie zza drzew wyłania się sylwetka wieży widokowej na Gorcu. Tym samym po niespełna dwóch godzinach od wyruszenia z Zasadnego, stajemy na szczycie Gorca. Gorc i wieża widokowa na Gorcu Na szczycie Gorca znajdują się drewniane ławki, tabliczka z informacją o wyskości szczytu oraz szlakowskazy. Jednakże największą uwagę przykuwa tu drewniana, turystyczna wieża widokowa. Konstrukcja została oddana do użytku turystów w 2015 roku. Drewniana wieża jest osadzona na betonowym fundamencie, a wejście po schodach zostało obudowane dla bezpieczeństwa drewnem, tak jak i taras widokowy. Na tarasie znajdują się tablice z opisami poszczególnych szczytów oraz pasm górskich, które widoczne są z wieży. Na dachu wieży są zamontowane kamery, dzięki czemu można sprawdzić jakie warunki pogodowe panują w danym dniu. Z pewnością kamery online z wieży będą pomocne przy planowaniu wędrówki. Droga powrotna do Zasadnego Do Zasadnego wracamy tą samą trasą. Najpierw schodzimy w dół niebieskim szlakiem, a następnie kontynuujemy wędrówkę szlakiem czerwonym, aż do parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód. Informacje praktyczne Trudność szlaku w naszej ocenie Parkingi, które znajdują się przy szlaku są bezpłatne. Wędrówka w dwie strony zajęła nam 3 godziny 40 szlaku w dwie strony to około 10 okolicy nie ma schroniska czy restauracji dlatego polecamy zabrać ze sobą prowiant oraz zapas na wędrówkę należy zabrać odpowiednio ciepłą odzież, rękawiczki, czapkę. Przydać się może chusta lub buff aby osłonić twarz przed pokonaliśmy w dniu Mapa Jeśli chcesz poczuć się jak na pokładzie śmigłowca przedzierającego się przez przestworza lodowych Gorców, a nie stać Cię na licencję pilota, ani bilet pasażera, Gmina Ochotnica Dolna wychodzi naprzeciw Twoim skrytym pragnieniom. O tak! Województwo Małopolskie to coś znacznie więcej jak zatłoczone Zakopane i Tatry. Wystarczy 3 godziny marszu w śniegu pod górę, by nawet na godzinę zawisnąć w chmurach i spojrzeć na wszystko z góry. W 2014 roku ruszyła realizacja programu „Enklawa aktywnego wypoczynku w sercu Gorców – szlaki turystyki rowerowej, pieszej i narciarskiej w Gminie Ochotnica Dolna”. Za jego sprawą, już rok później powstało aż cztery potężne wieże widokowe. Jedna w Beskidzie Sądeckim na Koziarzu* oraz trzy w Gorcach (na górach: Magurki, Lubań*, Gorc). Dla żądnych szerokich panoram, każda z nich stanowi nie lada atrakcję i obiekt marzeń sennych. Nocując niecały tydzień temu w Gorczańskiej Chacie nie mogłem przegapić okazji by kolejny raz sprawdzić, co słychać na szczycie poczciwego Gorca, szczególnie, że zimą mnie tam jeszcze nie było. Z widocznej na powyższym zdjęciu Gorczańskiej Chaty w ok. 10 min zszedłem żółtym szlakiem do doliny wartkiego potoku Jamne. Idąc asfaltem w górę doliny doszedłem do murowanej, dużej kaplicy od której dzielił mnie wspomniany potok. Tuż za kaplicą skręciłem w prawo i mijając sklep spożywczy, zaznaczony na mapie, poruszałem się dalej szlakiem rowerowym. Szlak ten na mapie Compassu zaznaczony jest fioletową kropką, zaś w terenie fioletowym paskiem na białym tle. Mijając ostatnie zabudowania przysiółka Sołtyska, poza płytkim oddechem, towarzyszyła mi panorama głębokiej doliny Potoku Jamne, nad którym przechodziłem niecałe 20 minut wcześniej. Tuż za ostatnią zaznaczoną na mapie agroturystyką szlak rowerowy rozchodzi się w dwie strony. Wybrałem drogę w górę. Od tego momentu (a nie byłem jeszcze nawet w połowie drogi), aż do samej wieży widokowej na Gorcu, poruszałem się zasypanymi po kolana, a miejcami po pas, ścieżkami. Uczucie przywileju przetarcia szlaku dla kolejnych ciekawskich rekompensowało mi trud tej szalonej przyjemności. Okolica wyglądała przy tym jak przygotowana pod kręcenie wysokobudżetowej bajki Disney’a, a w każdej chwili zza jodeł i świerków mógł wyskoczyć rozbrykany Tygrysek z różowym Prosiaczkiem. Siły do podrywania nóg z głębokiego śniegu dodawał mi poranny żur i słodka herbata. W promieniach porannego słońca okolica malowała się niczym miejsce wprost wymarzone do życia. Po dojściu do zielonego szlaku biegnącego z Ochotnicy Dolnej, znalazłem się przy malowniczo położonej kamiennej kapliczce z ołtarzem przed wejściem. Po raz pierwszy tego dnia udało mi się w oddali dostrzec potężną wieżę na Gorcu. Spod kapliczki znajdującej sie na Halach Podgorcowych, piękne widoki towarzyszyły mi nieprzerwanie aż na sam szczyt. Panorama na całe Tatry ani przez minutę nie dawała o sobie zapomnieć i co parę kroków podjudzała do patrzenia się w tył. Kawałek dalej zasypany szlak przechodzi tuż przy niszczejącej bacówce, do której bez problemu można wejść i odpocząć na niszczejącej pryczy. Parę kroków w górę i znajdujemy się w miejscu, gdzie co roku, od lipca do sierpnia prężnie działa najlepsza na głównym grzbiecie Gorców BAZA NAMIOTOWA prowadzona przez najlepsze Studenckie Koło Przewodników Górskich w Krakowie. Gorąco polecam każdemu, kto marzy by rozbić swój mały namiot wysoko w Beskidach, a jednak waha się zrobić to w pojedynkę. Tutaj samotność nikomu nie grozi, a widoki na Tatry jakich mało. Po minięciu okolic bazy, ukształtowanie terenu mocno zaczęło o sobie przypominać. Góra nie daje za wygraną i zdaje się nie mieć końca. Wieża znika z pola widzenia. Znaki zielonego szlaku idą w jej ślady i chowają się pod wszechobecnym śniegiem. Raz obrany z kompasem kierunek doprowadza mnie do granicy Gorczańskiego Parku Narodowego, gdzie odnajduję wydeptaną ścieżkę niebieskiego szlaku, którą w 5 min dochodzę do wieży. Kilkadziesiąt kroków po oblodzonych schodach i punktualnie o 12:00 jestem na samej górze. Widoki zapierają dech w piersiach. Film choćby chciał, to tylko w niewielkim stopniu odda tamto magiczne południe. Droga powrotna z wieży do sklepu spożywczego, który mijałem rano zajęła mi równe dwie godziny. Mapa podpowiedziała mi, że przeszedłem około 11 km. Jestem pewien, że ten krótki wypad na popularną wieżę widokową, na długo zapadnie mi w pamięci. Piękne widoki będą w tym miały równie wielki udział, jak trudne warunki na szlaku i niska temperatura tamtego grudniowego dnia. Choć piękne widoki mogą wprowadzać Was w stan rozkosznej uciechy, pamiętajcie, że Beskidy zimą to góry, które potrafią być niebezpieczne. Do każdej wycieczki należy być bardzo dobrze przygotowanym, bo śnieg po pas i przemoczone spodnie i buty to przy -10°C, ostatnie o czym marzy turysta. Żadna bajka Disney’a w takich warunkach nie może skończyć się dobrze. Dobre samopoczucie i kondycja. Ciepła odzież, porządne obuwie, czapka i zapasowe rękawiczki. Ochraniacze na buty (tzw. stuptuty), naładowany telefon, mapa i kompas. Termos z gorącą herbatą, czekolada. Wcześniejsze studium mapy. Dzięki tym kilku małym kropkom nigdy na klawiaturach Waszych telefonów nie wystukacie numeru 601 100 300 (GOPR). Pięknych i odpowiedzialnych wycieczek, Martin * O wieżach widokowych na Koziarzu i Lubaniu przeczytacie na mojej stronie kilkając w poniższe tytułu: Wieża widokowa na Koziarzu i Bacówka pod Bereśnikiem z r. Wieża widokowa na Lubaniu z r. Przewodnik Górski po Beskidach. Marzy Ci się kilkudniowa wędrówka przez Bieszczady, czy Beskid Niski z przewodnkiem górskim, który zadba o najdrobniejszy szczegół? Namiot, ognisko, przyroda i Ty. Oto jestem! Pisz do mnie śmiało! :) Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest Wieża widokowa na Gorcu Ochotnica dolna 2/4 , mirosławJest to moja druga wieża widokowa zdobyta w programie Ochotnicy zdobyciu Koziarza,tym razem ruszyłem na tej wieży widokowej rozpocząłem w przysiółku rzeki w paśmie Lubomira gdzie zaczynam moją wspinaczkę niebieskim po opadach deszczu jest błotnisty i miejscami śliski,początek szlaku biegnie lasem co jeszcze pogarsza dłuższym marszu szlakiem docieram na polanę na której pojawiają się pierwsze widoki na szlaku,robię krótki postój i ruszam dalej bo nadciągneły ciemne pokonaniu kolejnego wzniesienia na choryzoncie pojawia się wieża,jeszcze tylko pokonam polanę i będe na wieży,tak mi się pokonaniu połowy polany robię krótki postój aby podziwiać tylko mała wspinaczka pod górę i już jestem pod wieżą,najpierw zaliczam szczyt Gorc,a następnie postanawiam wspiąć się na wieżę aby podziwiać blisko godzinie podziwiania szczytów schodzę pod wieżę na chwilę postoju,i ruszam w kierunku Ochotnicy dolnej zielonym szlakiem po pewnym czasie docieram do bazy namiotowej na której biwakuje kilkudziesięciu dalej szlakiem,i tak po blisko dwóch godzinach marszu docieram na moją metę dzisiejszej wycieczki czyli do ochotnicy dolnej,jeszcze tylko powrót do domu. , mirosław